Kolorowanka Samolot w kokpicie
Cześć chłopaki, szukałem wskazówek, jak lepiej rysować i, powiedzmy, natknąłem się na ten rysunek kabiny samolotu. Jak tylko to zobaczyłam, nie mogłam się powstrzymać i postanowiłam się tym podzielić. To prawda, że moja miłość do kolorowania zaczęła się od mojej wnuczki; Spędzaliśmy razem godziny, wybierając kolory i ożywiając nasze projekty. Teraz, ilekroć odkryję coś nowego, jestem pewien, że jest to dobra okazja, aby zrobić to z nią ponownie.
Zwykle pracuję na różnych rodzajach papieru, w zależności od tego, czego chcę użyć – od papieru bondowego, który jest prostszy, po grubszy papier, na którym lepiej trzyma się długopis. Prawda jest taka, że każdy daje inny efekt, co sprawia, że proces staje się jeszcze przyjemniejszy. Czy ktoś tu jeszcze ma wspomnienia kolorowania z kimś wyjątkowym? Jak zaczęła się Twoja przygoda z kolorowaniem?
0 odpowiedzi